RSS
czwartek, 06 listopada 2008
dawno nas tu nie było...
po wyjazdach, ślubach, i różnych takich wracamy na jakiś czas do Torunia.. ciepłe kapcie, tona książek i czas wymyślic nowe marzenia, bo już wszystkie spełnione... co zostało z podróży... wpomienia, miał zosta dystans do świata, do siebie, ale czasem mała sprawa wyprowadza z równowagi i cały dystans... no... to może by tak kilka jeszcze fotek - ale zmniejszanych, także jakośc pozostawia do życzenia.... obiecuje po południu cos wkleic... z reszta komu obiecuje.. i tak nikt nie czyta:P
07:18, dagmara_sierocka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 września 2008
dawno temu w Rosji...:)

 okolice Kazania, wyspa na Wołdze zwana trudną do wymówienia nazwą...Swirsżajsk..

20:34, dagmara_sierocka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 czerwca 2008
I juz koniec Petersburga!

A na pozegnanie kilka fotek no to zdrowko!

16:08, karol_senda
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 czerwca 2008
Kwatera potrzebna od pazdziernika!

W zwiazku ze strajkiem poczty polskiej (by ich ziemia pochlonela) podanie Dagmary o akademik nie doszlo. W wyniku tych powiklan od pazdziernika nie mamy gdzie mieszkac w Toruniu. Jakby ktos cos wiedzial o jakiejs fajnej dziupli dajcie znac.

 

Podpisano:

BEZDOMNI 

20:32, karol_senda
Link Komentarze (1) »
a tu jeszcze maly akcent z innej beczki:) jeszcze nie pisalam,a juz kupiona! :)

i jak? 

19:00, karol_senda
Link Komentarze (1) »
fonntannowo

kilka fotek z Peterhofu, ktry dzis odwiedzilismy... sobie Piotrus I wybudowal domek za miastem... :P wrazenie robi.. nie ma co...

 


 

18:56, karol_senda
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 czerwca 2008
no... a w Petersburgu na obozie wedrownym..

obozie wedrowynym, bo to miasto cholerne jest wielkie jak nie wiadomo co.. rozkladow autobusow brak, totez poruszamy sie sila wlasnych nog, niczym na obozie wedrowym...

jak przyjechalismy, to godzine zlazilismy w poszukiwaniu karty sim do tel, a po drodze zobaczylismy juz wiekszosc zabytkow:P bylo zimno, szaro, ponuro, a koles, u ktorego mieslismy spac, mial byc wolny wieczorem... a wiec do baru, potem troche pijani poszlismy do parku, wyszlo slonce i zasneslimy na lawce.. i na szczescie nikt sie nie pokusil o nasze plecaki...:P

potem zadzwonil koles, mielismy dojechac na jego stacje metra, okazala sie na koncu miasta.. a potem jeszcze z pol godziny autobusem... i po tym calym ciezkim dniu slonce nie chcialo sie schowac i do 1 w nocy bylo widno.. potem juz nie wiadomo, bo spac poszlismy...:P

nastepnego dnia znowu lazenie, ale bez plecakow.. czyli milej, mile bylo tez to, ze dowiedzielismy sie, ze piwko mozna pic na ulicach bez problemu:) totez odpadl problem wysokich cen w barach (125 rubli za piwko),lazilismy, ogladalismy.. nastepnego dnia zwiedzislismy w srodku ermitraz z zawartoscia, czyli w wieszkosci rabunkami wojennymi dziel sztuki przeroznych wojen...nawet niezle, ale to jest OGROMNE i meczace... ale byli ku uciesze mojej impresjonisci w ilosci sporej..:)

wczoraj z wieczora zmienilismy miejsce pobytu tym razem drugi koniec miasta... i zostalismy sami w mieszkaniu:)

a oto kilka fotek by relacje ubarwic:)

kopciuszek kurde:P

ermitraz czyli dziupla zlodziei dziel sztuki:P

taki maly artyzm codzienny:P

na newskiej wyspie...

Aurora i Karol - nie mylic z aureola:P

jeden z kanalow...

Karolek

matrioszki i inne "cuda" - ceny trzycyfrowe w dolarach - CUDA!

piknik:)

artysci sa posrod nas... no! albo w nas:)

 

20:04, karol_senda
Link Dodaj komentarz »
Jak to sie wszystko zaczelo... Czyli Vilnius, powrot do korzeni!

Dorwalismy sie do kompa to troche popiszemy i powklejamy zdjec.

Nasz gospodarz, ktory nas przyjmuje na swoim mieszkaniu, wyjechal do Nowogrodu, zostawil klucze i kota na glowie... do niedzieli...no wiec generalnie zajefajnie, tylko to w pizdu na koncu petersburgskiego swiata...mamy wodke, zapiekanke z ziemniakow:)

ale o Wilnie mialo byc.. Coz, powrot do samego poczatku, wspolnej drogi, podrozy i zycia. W Wilnie jak to w tym cudownym miescie bywa, jakby to ujac, hmmm poprostu cudownie. Mieszkalismy w samym centrum, prawie zaraz kolo fontanny na glownym placu. A para, u ktorej mieszkalismy, jak to Daga juz wczesniej ujela, bardzo inspirujaca. Bo w zyciu jest wszystko mozliwe, poprostu wszystko, tylko trzeba umiec pomagac losowi. Jakby ktos mial klopoty w zyciu i potrzebowal drogowskazu mamy wizytowke od Martynasa luck managera. Ponoc bardzo dobry specjalista i nie jedenemu czlowiekowi juz pomogl. Aha oplata za pomoc w wysokosci dobrowolnej, niekoniecznie pienieznej:) (roznie ludzie na zycie zarobkuja:P).

Zajebistisz Plejs dalej jest zajebisty, tylko jakby troche bardziej brudny. Ale piwko i drinki tak samo wchodza! A tu kilka fotek ze starych i nowych miejscowek:

Droga na zejebistisz!

Jakis glupek:

Piekna i menel!

Szumialy brzozy... na balkonie...

Most na Uzupio, pelen klodek zostawionych przez mlode pary...

Uzupio... nic sie nie zmienilo, jaki burdel byl taki jest, ale i tak jest zajebiscie.

Impreza na maxa!

Rossa

19:30, karol_senda
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 czerwca 2008
Priviet!

no to witamy wszystkich! pozdrowienia slemy z Petersburga, ktory jest wielki, zatloczony, pelen matrioszek, zabytkow, ludzi... spimy teraz juz u drugiej osoby tutaj:)

w Wilnie poznalismy swietnych, inspirujacych ludzi... ale sie w glowach burza zrobila... tyle pomyslow na "creative life":)

to nie prawda,ze Rosjanki bardzo ladne, i ze ludzie pija wodke do sniadania, tzn moze nie spotkalismy jeszcze tych pieknych dziewczat i tych pijakow:P matrioszki kosztuja ok 2000 rubli to jest 200 zl, wiec raczej nie dla nas... w ogole jest fajnie w pociagu nawet w platzkartnym nie jest zle... fajnie nawet jest:P

w niedziele ruszamy do moskwy .. mamy juz bilety .. na 2 w nocy, ale to nic bo tu nocy ni ma..:P no tak wiec teraz jest 21:00 wyglada jak o 16...

pozdrowienia dla wszystkich wielkie! buziaki!

 

18:59, dagmara_sierocka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 maja 2008
No to jedziemy!

Komu w droge temu czas!

Dawno nic nie pisaliśmy ale mamy kupe spraw na głowie...

Ślub, wesele, już w zasadzie wszystko zaklepane. Daga wybrała piękną suknie i w zasadzie prawie wszystko z głowy. Jeszcze tylko fotograf i garnitur.

Teraz w oczekiwaniu na wizy:) nudzimy się w Suwałkach, ale jak wszystko pójdzie zgodnie z planem w piątek powinniśmy wyjeżdżać do Wilna.

A to plan naszej podróży:P

Trzymajcie kciuki, będziemy się odzywać w miarę możliwości!

PAKA!!! 

11:56, karol_senda
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 kwietnia 2008
taka oto piosenka się przypomiała..:)

to ja, to ja, to ja... słyszysz - wołam ciebie ja, płomień
z iskry burzy, z okruchów gwiazd,
miły, nie bój się, weź mnie w dłonie
płomień wije się, gnie
czekam, przyjdź, przytul mnie,
czekam, przyjdź, czekam, żyj

to ja, to ja, to ja... słyszysz - wołam ciebie ja, łąka
świeżą trawą pachnący świat,
w dali obłok i głos skowronka
trawa drży w cichym śnie
czekam, przyjdź, przytul mnie,
czekam, przyjdź, czekam, żyj
przytul mnie

to ja, to ja, to ja... słyszysz - wołam ciebie ja, brzoza
moje listki potargał wiatr
za białymi plecami pożar
huczą noce i dnie,
czekam, przyjdź, przytul mnie,
czekam, przyjdź, czekam, żyj

 

a poza tym cóż siłą przyrody zostałam dziś przemoczona do suchej nitki! kur...! mać!

00:19, dagmara_sierocka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 kwietnia 2008
Lądowanie!
O widze, że impreza się w Pilonie szykuje... Trzeba zrobić lądowanie w Toruniu w okolicach 9 maja. Koncert, disco, Czura gra... Od razu z grubej rury no i dobrze bo na długo w Toruniu niestety nie zagościmy... Także widzimy się w Pilonie 9 maja:)
14:44, karol_senda
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 kwietnia 2008
dwa tygodnie zostały...:)

Więc marzenia się spełniają:) a ta cięższa część ich spełnienia juz prawie za nami... 2 tygodnie, nie mniej, nie więcej:) Milion spraw do załatwienia w Polsce zostało.. ale co tam.. to się da zrobić:) a potem do Wilna, w pociąg do Petersubrga się pakujemy  i w trasę..:P je je je! o!

No, co więcej... pierwszy raz od dłuższego czasu przypomiało mi się, jak to jest mieć znajomych:) zaprzyjaźniułąm się z Rosjanką, Iriną, fajnie wreszcie kogoś odwiedzić, zaprosić, pogdać o czymkolwiek, wypic wino, powygłupiać się... ona narzeka, że nie ma tu znajomych, że w sumie ludzie siedzą w swoich domach... że się jakoś szybko starzeją, boję się, ze i ja tak będę kiedys się czuć.. tzn, nie ja tylko, ale my... chyba jednak Karola pomysł, żeby zostać trochę europejskim, (lub nie tylko) cyganem nie jest taki zły..bardzo nie chcę, żeby kiedyś się obudzić i pomyślać, jak wiele dni było takich samych... i nawet w końcu przestaje się je odróżniać... raz się żyje... no! trochę pomieszkać w Szwecji, trochę w Hiszpanii, myśleliśmy o Kanadzie...nie będzie źle:)

a póki co to jest super fajowo myśleć, że to już za niedługo, znowu podróz wielka, emocje, WSZYSTKO:)

fajny film wczoraj widziałam..:p Juno... polecalm, jest prawdziwy, nie idealizuje nic...

i fajna strona na necie... www.cefebabel.com

i co jeszcze napisać.. pokaże zdjęcia  z piątku:)

no.. to by było na tyle, pozdrawiam:P

 

12:19, dagmara_sierocka
Link Komentarze (2) »
wtorek, 25 marca 2008
spacer nasz:)

kilka fotek, niesmiała obserwacja ludzi miała miejce...:P Tym razem bez przeróbek photoshopem... między innymi dlatego ramię Karola niechcąchy znajduje się na jednym ze zdjęć..:P

no.. najważniejsze, że po wielkanocnym ataku zimy chyba wreszcie... ma zamiar przyjść wiosna....:))))

 

18:16, dagmara_sierocka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 24 marca 2008
Zdjęcia.

Hello!

Uczę się obsługi photoshopa... masakra jakaś panowie. Za dużo opcji, możliwości, przycisków i takich tam różnych. Ale robie co mogę jeszcze pare lat i będzie git. A o to pierwsze efekty.

Zdjęcie orginalne:

I zdjęcie przerobione (poprawione?)

15:52, karol_senda
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5